Święty Josemaria Escriva. Założyciel Opus Dei - Ta strona zawiera informacje o życiu i nauczaniu sw. Josemaríi Escrivy, założyciela Opus Dei oraz osobiste świadectwa. http://www.josemaria.pl/ <![CDATA[Strona św. Josemaríi łączy się ze stroną Opus Dei]]> Z dniem 9 stycznia 2018 r. powstanie nowa wersja oficjalnej strony świętego Josemaríi. Zawartości zamieszczone na bieżącej stronie pozostaną aktywne, ale zostaną połączone ze stroną Opus Dei (www.opusdei.pl), w odpowiedniej zakładce. Adres internetowy www.josemariaescriva.info będzie nadal funkcjonował.

Wraz z tą zmianą, strona świętego Josemaríi będzie łatwiej dostępna z telefonów komórkowych. Jednocześnie strona Opus Dei wzbogaca się w więcej treści dotyczących Założyciela.

Jeśli ktoś chce otrzymywać mailowo nowości o świętym Josemaríi, może zapisać się przez stronę Opus Dei, by otrzymywać newsletter, podając swój email: http://www.opusdei.pl/pl-pl/newsletter/
Otrzyma wówczas wiadomość mailową z prośbą o potwierdzenie subskrypcji.

Biuletyn informacyjny z nowościami ze strony Opus Dei jest rozsyłany co tydzień, będą w nim zawarte również nowości dotyczące świętego Josemaríi. W dowolnym momencie można zrezygnować z subskrypcji.

]]>
<![CDATA[Bóg kocha nas]]> "Bóg naszej wiary nie jest odległym bytem, któremu byłyby obojętne ludzkie losy. Jest Ojcem, który kocha żarliwie swoje dzieci, Stwórcą przepełnionym miłością do swych stworzeń. I udzielił człowiekowi wielki przywilej możliwości kochania przekraczając w ten sposób to co ulotne i przemijające."
Discursos sobre la Universidad, 8

„Choćby nasze ograniczenia były wielkie, to my, ludzie, możemy z nadzieją spoglądać w niebo i napełniać się radością: Bóg nas miłuje i wyzwala nas z naszych grzechów. Obecność i działanie Ducha Świętego w Kościele są gwarancją i zadatkiem wiecznego szczęścia, tej radości i tego pokoju, które daje nam Bóg.”
To Chrystus przechodzi, 128

"Rozważcie wraz ze mną ten cud miłości Bożej: Pan, który wychodzi nam na spotkanie; który nas oczekuje; który staje na skraju drogi, żebyśmy nie mogli Go nie zauważyć. I woła nas osobiście, mówiąc nam o naszych sprawach, które są także Jego sprawami, nakłaniając nasze sumienia do skruchy, czyniąc je hojnymi, wlewając w nasze dusze pragnienie bycia wiernymi i nazywania się Jego uczniami. Wystarczy usłyszeć owe wewnętrzne słowa łaski, poprzez które tak często w serdeczny sposób upomina nas, żebyśmy zdali sobie sprawę, iż nie zapomniał o nas przez cały czas, kiedy z własnej winy Go nie widzieliśmy. Chrystus kocha nas tą nieskończoną miłością, która może pomieścić się w Jego Boskim Sercu.
Zobaczcie, jak sam zaznacza: w czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Skoro On obiecuje ci chwałę, swoją miłość, i daje ci ją w odpowiednim czasie, i wzywa cię - to co ty dasz Panu? Jak odpowiesz - jak odpowiem i ja - na tę miłość Jezusa, który przechodzi?"
To Chrystus przechodzi, 59


Bóg jest z nami
"Nie oszukujmy się... Bóg nie jest cieniem, odległym bytem, który nas stwarza, a potem porzuca; nie jest gospodarzem, który odchodzi i nie wraca. Chociaż Go nie postrzegamy zmysłami, Jego istnienie jest dużo bardziej prawdziwe aniżeli istnienie wszystkich rzeczy, których dotykamy i które widzimy. Bóg jest tutaj, z nami, obecny, żywy: widzi nas, słyszy, kieruje nami i zna nasze najdrobniejsze uczynki, nasze najskrytsze zamiary. Wierzymy w to... ale żyjemy tak, jak gdyby Bóg nie istniał! Bo nie mamy dla Niego ani jednej myśli, ani jednego słowa; bo nie jesteśmy Mu posłuszni ani nie staramy się panować nad swoimi namiętnościami; bo nie okazujemy Mu miłości ani nie wynagradzamy Mu... — Czy nadal będziemy żyć z martwą wiarą?"
Bruzda, 658

"Powołanie jest pierwsze: Bóg miłuje nas, zanim jeszcze nauczymy się do Niego zwracać i daje nam miłość, dzięki której możemy Mu się odwzajemnić. Ojcowska dobroć Boga wychodzi nam na spotkanie. Nasz Pan nie tylko jest sprawiedliwy, ale o wiele więcej: jest miłosierny. Nie oczekuje, że do Niego przyjdziemy; wychodzi nam naprzeciw z wyraźnymi oznakami ojcowskiej czułości."
To Chrystus przechodzi, 33

"Chciałbym jeszcze raz powtórzyć, że nie mówię o nadzwyczajnym sposobie życia po chrześcijańsku. Niech każdy z nas zastanowi się, co Bóg uczynił dla niego i jak na to Bogu odpowiedział. Jeżeli w tym osobistym rachunku sumienia będziemy odważni, odkryjemy to, czego nam brakuje. (…)
Przemyśl jeszcze raz spokojnie to Boże upomnienie, które napełnia ci duszę niepokojem i które równocześnie jest tak słodkie, jak miód ze świeżego plastra: redemi te, et vocavi te, nominetuo: meus es tu; odkupiłem cię i zawołałem cię po imieniu: należysz do mnie! Nie kradnijmy Bogu tego, co należy do Niego. Jest to Bóg, który umiłował nas do tego stopnia, że za nas umarł; który wybrał nas przed wiekami, przed stworzeniem świata, abyśmy byli święci w Jego obliczu i który ustawicznie stwarza nam możliwość oczyszczenia się i oddania Jemu."
Przyjaciele Boga, 312

"Bóg nas umiłował i zaprasza nas, abyśmy Go miłowali i abyśmy miłowali innych w sposób tak samo prawdziwy i autentyczny, w jaki On nas miłuje. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je - te słowa, które zdają się zawierać paradoks, zapisał w swojej Ewangelii św. Mateusz.
Osoby, które nieustannie zajmują się sobą, które w swoim postępowaniu przede wszystkim szukają własnego zadowolenia, narażają swoje zbawienie wieczne i już teraz w sposób nieunikniony są nieszczęśliwe i niezadowolone. Tylko ten, kto zapomina o sobie i oddaje się Bogu i innym - również w małżeństwie - może zaznać szczęścia na ziemi, doświadczając szczęśliwości, która jest przygotowaniem i zadatkiem nieba."
To Chrystus przechodzi, 24


Miłosierdzie Boga
"Radość jest dobrem chrześcijańskim. Znika tylko wtedy, gdy się obraża Boga: ponieważ grzech jest skutkiem egoizmu, a egoizm jest przyczyną smutku. Nawet wtedy jednak ta radość pozostawia ślad w duszy, bo mamy świadomość, że Bóg oraz Jego Matka nigdy nie zapominają o ludziach. Jeśli wzbudzamy skruchę, jeśli w naszym sercu rodzi się akt żalu, jeśli oczyszczamy się w świętym Sakramencie Pokuty, Bóg wychodzi nam na spotkanie i przebacza nam - i nie ma już smutku: słusznie jest weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się.
Słowa te zawierają cudowne zakończenie przypowieści o synu marnotrawnym, której rozważanie nigdy nas nie znuży: oto Ojciec wychodzi ci na spotkanie; pochyla się nad tobą, całuje cię na znak miłości i czułości; każe ci dać szatę, pierścień, sandały. Ty jeszcze się boisz wyrzutów, a On przywraca ci twoją godność; boisz się kary, a On cię całuje; boisz się gniewnego słowa, a On przygotowuje dla ciebie ucztę. Miłość Boga jest niezgłębiona."
To Chrystus przechodzi,178

"Chciałbym, żebyśmy zastanowili się teraz nad tym źródłem łaski Bożej, jakim są sakramenty, cudowny przejaw Bożego miłosierdzia. (…)Pewne znaki widzialne, które dają łaskę, a zarazem ją oznaczają, jakby ukazując ją naszym oczom. Bóg Nasz Pan jest nieskończony, Jego miłość jest niewyczerpalna, Jego łaskawość i litość nad nami nie znają granic. I chociaż udziela nam swojej łaski na różne inne sposoby, ustanowił w sposób wyraźny i dobrowolny - tylko On mógł to uczynić - siedem skutecznych znaków, żeby ludzie mogli w sposób stały, prosty i dostępny dla wszystkich stawać się uczestnikami zasług Odkupienia."
To Chrystus przechodzi,78


"Powołanie jest pierwsze: Bóg miłuje nas, zanim jeszcze nauczymy się do Niego zwracać i daje nam miłość, dzięki której możemy Mu się odwzajemnić. Ojcowska dobroć Boga wychodzi nam na spotkanie. Nasz Pan nie tylko jest sprawiedliwy, ale o wiele więcej: jest miłosierny. Nie oczekuje, że do Niego przyjdziemy; wychodzi nam naprzeciw z wyraźnymi oznakami ojcowskiej czułości."
To Chrystus przechodzi,33

"Dziecko Boże traktuje Pana jak Ojca. Jego stosunek do Boga to nie uprzejmość sługi ani formalny, czysto grzecznościowy, szacunek, lecz całkowita szczerość i ufność. Bóg nie gorszy się ludźmi. Bóg nie nuży się naszymi niewiernościami. Nasz Ojciec Niebieski przebacza każdą obrazę, kiedy syn znowu do Niego wraca, kiedy żałuje i prosi o przebaczenie. Nasz Pan jest tak bardzo Ojcem, że uprzedza nasze pragnienie otrzymania przebaczenia i sam wychodzi nam naprzeciw, wyciągając swoje ramiona pełne łaski.
Zauważcie, że niczego nie wymyślam. Przypomnijcie sobie ową przypowieść, którą Syn Boży opowiedział nam, żebyśmy zrozumieli miłość Ojca, który jest w niebie: przypowieść o synu marnotrawnym.
A gdy był jeszcze daleko - mówi Pismo - ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. To są słowa świętej księgi: ucałował go, obsypał go pocałunkami. Czyż można mówić w sposób bardziej ludzki? Czyż można bardziej obrazowo opisać ojcowską miłość Boga do ludzi?
Wobec Boga, który wybiega nam naprzeciw, nie możemy milczeć. Powiemy Mu więc wraz ze św. Pawłem: Abba, Pater!. Ojcze, Ojcze mój! Bo chociaż jest Stworzycielem wszechświata, nie przeszkadza Mu to, że nie używamy wobec Niego górnolotnych zwrotów, nie tęskni też za należnym Mu wyznaniem Jego godności. Chce, żebyśmy nazywali Go Ojcem, żebyśmy zasmakowali w tym słowie i żeby nasze dusze napełniły się radością."
To Chrystus przechodzi,64

"Nie lękaj się Sprawiedliwości Boga. — Jego Sprawiedliwość jest tak samo godna podziwu i umiłowania, jak Jego Miłosierdzie: jedno i drugie jest dowodem Miłości."
Droga,431


Bóg Wszechmogący czyni się Dzieckiem
"O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana. Jeżeli będziemy pokorni, Bóg nigdy nas nie opuści. On poniża wyniosłość człowieka pysznego, a pokornym daje zbawienie. Wyzwala niewinnego, który dzięki czystym rękom będzie ocalony. Nieskończone miłosierdzie Pana nie zwleka z pomocą tym, którzy pokornie Go proszą. Bóg działa wówczas zgodnie z tym, kim jest — jako Bóg Wszechmogący. Chociażby było wiele niebezpieczeństw, chociażby dusza czuła się osaczona przez nieprzyjaciół swego zbawienia, nie zginie. A nie jest to tylko doświadczeniem i tradycją, lecz prawdą wciąż aktualną."
Przyjaciele Boga,104

"Czy widzieliście, gdzie jest ukryta wielkość Boga? W żłobie, w pieluszkach, w grocie. Odkupieńcza skuteczność naszego życia może działać tylko dzięki pokorze, kiedy przestajemy myśleć o sobie samych i czujemy się odpowiedzialni za to, by pomagać innym.(…)
Bóg się uniża, żebyśmy mogli się do Niego zbliżyć; żebyśmy mogli odpowiedzieć na Jego miłość swoją miłością; żeby nasza wolność poddała się nie tylko na widok wspaniałości Jego potęgi, lecz również wobec cudu Jego pokory.
Oto wielkość Dzieciątka, które jest Bogiem: Jego Ojcem jest Bóg, który uczynił niebiosa i ziemię, a Ono jest tam, w żłobie, quia non erat eis locus in diversorio, bo dla Pana całego stworzenia nie było na ziemi innego miejsca."
To Chrystus przechodzi,18


Bóg jest naszym Ojcem
"Musimy się uczyć być jak dzieci; musimy się uczyć być dziećmi Boga. Równocześnie przekazywać innym tę naszą postawę, która mimo wszystkich naszych słabości sprawi, że będziemy mocni w wierze, obfitujący w uczynki idący pewnie swą drogą. Wówczas będziemy też zawsze bezzwłocznie powstawać, nawet jeśli popełnimy najgorsze błędy, niezależnie od gatunku błędu, i ponownie będziemy powracać na tę główną drogę dziecięctwa Bożego, która prowadzi nas w szeroko otwarte i wyczekujące ramiona Boga, naszego Ojca.
Kto z was nie pamięta ramion swego ojca? Zapewne nie były tak czułe, słodkie i delikatne, jak ramiona matki. Ale te potężne, silne ramiona ściskały nas mocno i pewnie dając nam schronienie. Dzięki Ci, Panie, za twe potężne ramię, za Twą mocną Bożą rękę. Dzięki Ci za stałość i dobroć Twego serca. Gotów byłem nawet dziękować za moje błędy! Nie dlatego, że ich chciałeś! Ale za to, że Ty je rozumiesz i wybaczasz.
Tej właśnie mądrości oczekuje Bóg od nas w naszym odnoszeniu się do Niego. Jest tu prawdziwa wiedza matematyczna. Trzeba uznać, że jesteśmy kompletnym zerem... Lecz nasz Ojciec Bóg kocha każdego z nas takim, jakim jest. Takim, jakim jest! Jeśli ja — będąc tylko nędznym człowiekiem — kocham każdego z was takim, jakim jest, to wyobraźcie sobie, jak wielka jest miłość Boga! Ale ta miłość żąda też, abyśmy walczyli i czynili wszystko, by nasze życie biegło drogą dobrze ukształtowanego sumienia."
Przyjaciele Boga,148

"Nasz Pan przyszedł, żeby przynieść pokój, dobrą nowinę i życie wszystkim ludziom. Nie tylko bogatym ani nie tylko biednym. Nie tylko mądrym ani nie tylko prostaczkom. Wszystkim. Braciom, bo jesteśmy braćmi, gdyż jesteśmy dziećmi tego samego Ojca Boga. Istnieje więc tylko jedna rasa: rasa dzieci Bożych. Istnieje tylko jeden kolor: kolor dzieci Bożych. I istnieje tylko jeden język, przemawiający do serca i do umysłu, bez hałasu słów, który jednak pozwala nam poznać Boga i sprawia, że miłujemy się nawzajem."
To Chrystus przechodzi,106

"Bądź przekonany, że — skoro Bóg cię słyszy, kocha cię, obiecuje ci chwałę — to chroniony wszechmocną dłonią swojego Ojca Niebieskiego, jeśli zechcesz, możesz być osobą pełną męstwa, gotową świadczyć wszędzie o Jego godnej umiłowania, prawdziwej nauce."
Kuźnia,463

"Synostwo Boże jest radosną prawdą, tajemnicą dającą pocieszenie. Synostwo Boże wypełnia całe nasze życie duchowe, uczy nas bowiem obcować z naszym Ojcem Niebieskim, poznawać Go i miłować, a w ten sposób napełnia nadzieją naszą walkę wewnętrzną i daje nam pełną ufności prostotę małych dzieci. Co więcej, właśnie dlatego, że jesteśmy dziećmi Bożymi, ta rzeczywistość prowadzi nas do kontemplowania z miłością i podziwem wszystkich rzeczy, które wyszły z rąk Boga Ojca Stworzyciela. A w ten sposób jesteśmy kontemplacyjni pośród świata, miłując świat."
To Chrystus przechodzi,65


"W tych czasach przemocy, brutalnej i dzikiej seksualności mamy być buntownikami. Ty i ja jesteśmy buntownikami: w żaden sposób nie chcemy dać się ponieść nurtowi i stać się bydlętami.
Chcemy postępować jak dzieci Boże, jak kobiety i mężczyźni obcujący ze swym Ojcem, który jest w niebie i który pragnie być bardzo blisko — wewnątrz! — każdego z nas."
Kuźnia,15

"Dziecko Boże nie boi się ani życia, ani śmierci, gdyż fundamentem jego życia duchowego jest poczucie synostwa Bożego: Bóg jest moim Ojcem — myśli — i jest Sprawcą wszelkiego dobra, jest samą Dobrocią. — Lecz czy ty i ja postępujemy naprawdę jak dzieci Boże?"
Kuźnia, 987

"Ilekroć ktoś — kimkolwiek by był — znajdzie się obok ciebie, poszukaj sposobu, aby bez robienia dziwnych rzeczy zarazić go swoją radością bycia dzieckiem Bożym i życia tą prawdą."
Kuźnia,143

"Czy jednak wy i ja jesteśmy rzeczywiście gotowi wypełnić we wszystkim wolę naszego Ojca Boga? Czy oddaliśmy naszemu Panu całe swoje serce, czy też jesteśmy wciąż przywiązani do siebie samych, do swoich spraw, do swojego wygodnictwa, do swojej miłości własnej? Czy istnieje coś, co nie odpowiada naszej kondycji chrześcijan i co sprawia, że nie chcemy się oczyścić? Dziś jest nam dana okazja do poprawy."
To Chrystus przechodzi,15
]]>
<![CDATA[Betlejem: Pole Pasterzy]]> Śladami wiary
Betlejem: Pole Pasterzy


Betlejem i jego okolice zajmują lekko pofałdowany teren. Na stokach niektórych wzgórz uformowano tarasy, na których zasadzono drzewa oliwne. Najbardziej płaskie części dolin zostały podzielone na działki rolne, a na terenach, które są zbyt skaliste, aby mogły być wykorzystywane do upraw, rosną różne rośliny, krzewy i drzewa, m.in. pinie, cyprysy i wiele śródziemnomorskich odmian krzaków.

W krainie tej Dawid pasł owce swojego ojca, kiedy został namaszczony przez Samuela (1 Sm 16, 1-13), a także - trzy pokolenia wcześniej - jego prababka Rut zbierała kłosy pszenicy i jęczmienia za żeńcami Boaza. Wieki później, kiedy nadszedł czas przyjścia Syna Człowieczego na ziemię, to w tym miejscu po raz pierwszy ogłoszono narodziny Jezusa: „W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: ŤNie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobieť” (Łk 2, 8-12).


Chociaż tekst Ewangelii nie podaje, gdzie dokładnie aniołowie ukazali się pasterzom, od najwcześniejszych czasów chrześcijanie wskazywali, że było to dwa lub trzy kilometry na wschód od Betlejem, w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się miasto Bajt Sahur („miejsce straży nocnej”). Wspomina o nim św. Hieronim (por. św. Hieronim, Epistola CVIII. Epitaphium, Epistola CVIII. Epitaphium Sanctae Paulae, 10), łącząc je z biblijnym miejscem zwanym Migdal-Eder („wieża stada”), w którym Jakub rozbił obóz po śmierci Racheli (por. Rdz 35, 21). W okresie bizantyjskim, w IV lub V wieku, wybudowano tam kościół poświęcony pasterzom. Kościół jerozolimski obchodził w nim Wigilię Bożego Narodzenia. Zachowano także grotę, która była otaczana specjalnym szacunkiem. W miejscu tym założono również klasztor, ale do czasu wypraw krzyżowych zostały po nim tylko ruiny.
Wieki później, w czasach współczesnych, pamięć o starożytnych tradycjach miejsca zachowała się w okolicy Bajt Sahur w dwóch różnych lokalizacjach. Pierwsza z nich to znajdująca się na zachodzie Kanisat al-Ruwat, obecnie praktycznie przedmieście Betlejem. Zachowały się tam pozostałości małego kościoła bizantyjskiego. Świątynię katolicką wzniesiono w tym miejscu w 1951 r. i poświęcono Matce Bożej Fatimskiej oraz św. Teresie z Lisieux, a w 1972 r. zbudowano tam cerkiew prawosławną.

Drugie miejsce, położone ok. jeden kilometr na północny wschód, to Sijar al-Ghanam - „pole pasterzy”. Na wzgórzu pełnym naturalnych grot w XIX wieku franciszkanie nabyli ziemię wraz z ruinami. W wyniku badań wykopaliskowych prowadzonych w latach 1951 i 1952, będących kontynuacją częściowych wykopalisk w 1859 r., odsłonięte zostały dwa klasztory, które były zamieszkiwane od IV do VIII wieku. Kościół należący do pierwszego klasztoru został zniszczony w VI wieku i w tym samym miejscu wybudowano drugi kościół, jednak jego nawa była zwrócona nieco ku wschodowi, co sugeruje związek ze szczególną pamiątką. W skład zespołu klasztornego wchodziły liczne budowle związane z uprawą roli: prasy, zbiorniki, silosy i cysterny, a także groty, które również służyły do celów rolniczych. Były one wykorzystywane w ten sam sposób w czasach Jezusa, sądząc po odnalezionych tam skorupach stłuczonych naczyń datowanych na czasy Heroda. Zachowały się również ślady wieży strażniczej.

Na skale wznoszącej się nad ruinami franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej zbudowali w latach 1953 - 1954 kościół „Gloria in Excelsis Deo” upamiętniający pierwsze ogłoszenie narodzenia Chrystusa. Świątynia została wzniesiona na planie dziesięcioboku, a nachylone ściany nawiązują do konstrukcji namiotu nomadów. Ołtarz znajduje się w centrum kościoła, a na ścianach trzech absyd przedstawione są sceny z Ewangelii: ukazanie się aniołów, pasterze w drodze do Betlejem oraz adoracja Dzieciątka. Strumień światła przechodzący przez szklaną kopułę przypomina światło, które oświeciło pasterzy. Wnętrze kopuły ozdobione jest figurami dziesięciu aniołów i słowami ich pieśni: Gloria in altissimis Deo et in terra pax hominibus bonae voluntatis - Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania (Łk 2, 14).

19 marca 1994 r. biskup Alvaro del Portillo, pierwszy następca św. Josemaríi, odwiedził Betlejem podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej. Najbardziej intensywnym punktem tej wizyty była Msza św. odprawiona w Grocie Narodzenia. Tego samego dnia rano, w drodze z Jerozolimy, rozpoczął modlitwę w samochodzie odczytując opis narodzenia Jezusa według św. Łukasza. Modlitwę zakończył na Polu Pasterzy w Bajt Sahur, gdzie nawiedził również ruiny.

Armia niebieska
Pasterze słuchali przesłania, otoczeni oślepiającym światłem, kiedy „nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:
ŤChwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania!ť” (Łk 2, 13-14). Komentując ten fragment, Benedykt XVI podkreśla szczególny aspekt: „Dla chrześcijan od samego początku było jednak jasne, że mowa aniołów jest śpiewaniem, w którym cały blask rozgłaszanej przez nich wielkiej radości jest odczuwany jako teraźniejszość. I w ten sposób, od tego momentu, hymn aniołów nigdy nie milknie” (Joseph Ratzinger/Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu: Dzieciństwo, str. 101-102).

W szczególny sposób pieśń aniołów wybrzmiewa poprzez wieki w hymnie Gloria, który został wkrótce włączony w liturgię Kościoła. „Do słów aniołów, począwszy od II stulecia, zostały dodane aklamacje: ťChwalimy Cię, błogosławimy Cię, wielbimy Cię, wysławiamy Cię, dzięki Ci składamy za Twą wielką chwałęŤ, a później inwokacje: ťPanie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca, który gładzisz grzechy świata…Ť, aż powstał uroczysty hymn chwały, odśpiewany po raz pierwszy w czasie Mszy św. na Boże Narodzenie, a potem śpiewany we wszystkie dni świąteczne. Hymn Gloria, na początku Mszy św., uwydatnia ciągłość między narodzinami i śmiercią Chrystusa, między Bożym Narodzeniem a Paschą, które są nierozłącznymi aspektami jedynej i tej samej tajemnicy zbawienia” (Benedykt XVI, Audiencja, 27 grudnia 2006 r.).

Kiedy śpiewamy lub odmawiamy hymn Gloria podczas Mszy św. w dniach, w których jest on ujęty w liturgii, mamy skierować naszą uwagę na te misteria i kontemplować Jezusa, który stał się człowiekiem, aby wypełnić wolę Ojca, ukazać Jego miłość do nas, odkupić nas i skierować nas do naszego pierwotnego powołania dzieci Bożych (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 516-518). Jeżeli szczerze utożsamimy się z treścią tego hymnu, nie tylko słowem, ale całym naszym życiem, ożywimy w sobie pragnienie naśladowania Chrystusa, pełniąc wolę Bożą i oddając Bogu chwałę.

„ťChwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobaniaŤ. ťA sercami waszymi niech rządzi pokój ChrystusowyŤ - pisze Apostoł. Pokój wynikający ze świadomości, że jesteśmy kochani przez naszego Ojca Boga, włączeni w Chrystusa; że strzeże nas Najświętsza Maryja Panna; że wspomaga nas św. Józef. Oto jasne światło oświecające nasze życie, które pośród trudności i naszych osobistych nędz popycha nas do tego, by dalej kroczyć z zapałem naprzód” (To Chrystus przechodzi, 22).
‘
„Oto oczywista recepta, sekret szczęśliwości ziemskiej i wiecznej: nie dostosowywać się jedynie biernie do Woli Bożej, lecz zjednoczyć się z nią, utożsamić się z nią pozytywnym aktem naszej woli, pragnąć Woli Bożej. - To jest - podkreślam - niezawodny sekret radości i pokoju” (Kuźnia, 1006).

„Opowiadałem ci, że nawet osoby nie ochrzczone mówiły do mnie że wzruszeniem: ťTo prawda, rozumiem, że święte dusze muszą być szczęśliwe, gdyż patrzą na wydarzenia nie na sposób ziemski lecz oczyma wiecznościŤ. Oby ci nie zabrakło takiego spojrzenia! - dodałem potem - byś konsekwentnie odpowiedział na szczególną miłość ze strony Trójcy Świętej” (Kuźnia, 1017).

„Kiedy się pracuje jedynie i wyłącznie dla chwały Bożej, wszystko czyni się z naturalnością, prostotą, jak człowiek, który się śpieszy i nie może się zatrzymać na ťafiszowaniu sięŤ, żeby nie stracić tego niepowtarzalnego i nieporównywalnego obcowania z Bogiem” (Bruzda, 555).“

Ewangeliczny przekaz wydarzeń z Betlejem i okolicy kończy opis radości, która ogarnęła pasterzy: „A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane” (Łk 2, 20). Jednak wcześniej św. Łukasz ujawnia pewien szczegół o charakterze osobistym: „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 19). „Starajmy się Ją naśladować omawiając z Panem w miłosnym dialogu to wszystko, co nas spotyka, nawet najdrobniejsze wydarzenia. Nie zapominajmy, że powinniśmy je ważyć, szacować, widzieć oczyma wiary, by odkryć w nich Wolę Bożą” (Przyjaciele Boga, 285).]]>
<![CDATA[Radość miłości]]> To tytuł najnowszej Adhortacji Apostolskiej poświęconej rodzinie. Papież Franciszek pisze na temat miłości w rodzinie: "miłości silnej i pełnej takich wartości jak wielkoduszność, zaangażowanie, wierność i cierpliwość”
i zachęca do docenienia darów małżeństwa i rodziny, a także - w kontekście Jubileuszowego Roku Miłosierdzia- by stawać się znakiem miłosierdzia i bliskości tam, gdzie życie rodzinne nie jest realizowane w sposób doskonały lub nie przebiega w pokoju i radości.

Dokument zawiera owoce pracy dwóch synodów poświęconych rodzinie, zwołanych przez Papieża Franciszka w 2014 i 2015 r.

Ojciec Święty zachęca do spokojnej i pogłębionej lektury, z cierpliwością i skupiając się na rozdziałach, które bardziej interesują poszczególne osoby.

Adhortacja apostolska rozpoczyna się od wprowadzenia inspirowanego Pismem Świętym. “Na tej podstawie – pisze Papież - rozważę aktualną sytuację rodzin, by stać twardo na ziemi. Następnie przypomnę pewne podstawowe kwestie nauczania Kościoła o małżeństwie i rodzinie, by w ten sposób dać miejsce dwom centralnym rozdziałom poświęconym miłości. Z kolei ukażę niektóre drogi duszpasterskie, które służą zbudowaniu solidnych i płodnych ognisk rodzinnych według planu Bożego, a jeden rozdział poświęcę wychowaniu dzieci. Dalej zatrzymam się przy zaproszeniu do miłosierdzia i do duszpasterskiego rozpoznania wobec sytuacji, które nie odpowiadają w pełni temu, co Pan nam proponuje, a na końcu przedstawię krótko duchowość rodziny.” (Franciszek, Amoris leatitia, 6)

Adhortację można przeczytać na stronie internetowej Watykanu.
]]>
<![CDATA[Nowenny ze Św. Josemarią]]> W Ewangelii święty Łukasz zwraca się do nas:
Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”(Łk 21,19)

Odnosi się to szczególnie do modlitwy, ponieważ modlitwa zakłada wysiłek oraz walkę przeciw nam samym i przeciw podstępom kusiciela. Walka modlitwy jest nieodłączna od "walki duchowej"(…):modlimy się tak, jak żyjemy, ponieważ żyjemy tak, jak się modlimy (Katechizm Kościoła Katolickiego 2752).


Nowenny z prośbą o wstawiennictwo św. Josemarii Escrivy to propozycje modlitwy osobistej w konkretnych potrzebach, przewidziane do odmawiania i rozważania przez dziewięć kolejnych dni.
Święty Josemaria Escriva podpowiada nam jak możemy się modlić i przypomina, że „… w laboratorium, na sali operacyjnej w szpitalu, w koszarach, w auli uniwersyteckiej, w fabryce, w warsztacie, na polu, w domu … Bóg codziennie czeka na nas.” (Rozmowy z prałatem Escriva, 114)

 Tekst nowenny o pracę

 Tekst nowenny o uświęcenie życia rodzinnego

(więcej na temat nowenny w intencji rodziny)

 Tekst nowenny o zdrowie, za chorych

Każdego dnia znajdziemy fragment tekstu z rozważaniami św. Josemarii, które mogą zainspirować osobistą rozmowę z Bogiem oraz modlitwę z prośbą, która stanowi pomoc, by wyrazić konkretne pragnienie i sformułować intencję.

Wytrwałość i pokora = skuteczność i szczęście

„Modlitwa jest najpotężniejszą bronią chrześcijanina. Modlitwa czyni nas skutecznymi. Modlitwa czyni nas szczęśliwymi. Modlitwa daje nam całą siłę potrzebną do spełniania przykazań Bożych. — Tak! Całe twoje życie może i powinno być modlitwą.”
Kuźnia, 439

„Nie zniechęcaj się! Choćby najbardziej niegodna była osoba, choćby nie wiem jak niedoskonała okazywała się modlitwa, jeżeli jest zanoszona pokornie i wytrwale, Bóg zawsze jej wysłuchuje.”
Bruzda, 468


Droga dla wszystkich, a nie: ścieżka dla uprzywilejowanych

„Hart właściwy dobremu chrześcijaninowi zdobywa się, z pomocą łaski, w kuźni modlitwy. A ten pokarm modlitwy, będąc życiem, nie występuje tylko w jednej postaci.
Normalnie nasze serce będzie wyrażać swoje uczucia przy pomocy słów, w tych modlitwach ustnych, których nauczył nas sam Bóg: Ojcze nasz albo Jego aniołowie: Zdrowaś, Maryjo.
Innym razem użyjemy modlitw wypróbowanych przez czas, w których wyraża się pobożność milionów braci w wierze: modlitw liturgicznych - lex orandi, które zrodziły się z namiętności zakochanego serca, jak tyle antyfon maryjnych: Sub tuum praesidium...Memorare... Salve Regina...
Przy innych okazjach wystarczą nam skierowane do Pana dwa lub trzy wyrażenia, na podobieństwo wyrzucanej strzały, iaculata: akty strzeliste, których uczymy się przy uważnej lekturze życia Chrystusa: Domine, si vis, potes me mundare, Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić; Domine, tu omnia nosti, tu scis quia amo te, Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham; Credo, Domine, sed adiuva incredulitatem meam, wierzę, Panie, ale zaradź memu niedowiarstwu, wzmocnij moją wiarę;Domine, non sum dignus, Panie, nie jestem godzien; Dominus meus et Deus meus, Pan mój i Bóg mój!... Albo inne krótkie, pełne uczucia zdania, które rodzą się z wewnętrznej żarliwości duszy i odpowiadają konkretnej sytuacji. (…)
Dlatego też, kiedy chrześcijanin wchodzi na tę drogę nieprzerwanego obcowania z Panem - a jest to droga dla wszystkich, nie ścieżka dla uprzywilejowanych - jego życie wewnętrzne wzrasta pewne i mocne i wzmaga się w człowieku ta walka, tak miła i tak wymagająca zarazem, o to, by wypełniać aż do końca wolę Bożą.”
To Chrystus przechodzi, 119
]]>
<![CDATA[Dzięki Przyjaciółce ...]]> Jesienią ub. roku straciłam pracę. Wysyłałam setki CV a dostałam może ze 3 zaproszenia na rozmowę. Byłam załamana... I wtedy moja Przyjaciółka, która przyleciała w grudniu do Polski poleciła mi nowennę do św. Josemarii...]]> <![CDATA[Wyzdrowienie siostrzenicy]]> W lutym ubiegłego roku odwiedziłam kapliczkę Świętego Klemensa z Tuyú, gdzie na stoliku znalazłam obrazek ze św. Josemarią. Wzięłam go i zapoznałam się z historią życia Założyciela Opus Dei. Tego samego miesiąca moja siostrzenica doznała udaru mózgu... ]]> <![CDATA[Nauczyciel]]> Przez około trzy lata poszukiwałam pracy ale bezskutecznie. W Internecie natknęłam sie na nowennę do św. Józefa i św. Josemarii...]]> <![CDATA[23.2.1975]]> Na lotnisku w Gwatemali, na kilka minut przed odlotem samolotu, udziela błogosławieństwa setkom osób, które przyszły go pożegnać. Wiele osób nie mogło się z [...]]]> <![CDATA[Kim był Josemaría Escrivá?]]> Josemaría Escrivá jest znany jako “święty życia codziennego”. Założył Opus Dei – Dzieło Boże – które głosi, że wszyscy możemy spotkać Boga w życiu codziennym.]]> <![CDATA[5 rad Papieża Franciszka dla rodzin]]> Publikujemy krótkie wideo, które zawiera 5 praktycznych rad Papieża Franciszka dla rodzin.]]> <![CDATA[Sakrament Pokuty]]> Spowiedź jest sakramentem przebaczenia Bożego. Jak mówi św. Josemaria, w tym sakramencie spotykamy Chrystusa, który jest “Ojcem i Matką”.]]>