Wej¶cieDokumentacjaZarys jego osobowo¶ciBazylika Świętego Krzyża Jerozolimskiego
Dokumentacja

Bazylika Świętego Krzyża Jerozolimskiego

Miejsca Rzymu (6)

Tagi: Miejsca Rzymu
Fasada Bazyliki
Fasada Bazyliki
W¶ród ¯ydów obowi±zywa³ zakaz chowania skazañców na wspólnym cmentarzu. Taki by³ jeden z powodów, dla którego cia³o Jezusa zosta³o pochowane w szczególnym grobie, danym przez Józefa z Arymatei (Mt 27,60). Tak¿e narzêdzia tortur u¿ywane do egzekucji, by³y uwa¿ane za nieczyste i dlatego zagrzebywano je lub wk³adano do jakiej¶ szczeliny w ziemi, poza zasiêgiem ludzi.
Nie mniej haniebne ni¿ owe narzêdzia musia³o byæ dla mieszkañców Jerozolimy wzgórze Golgoty, gdzie ukrzy¿owano Jezusa. Wskazuj± na to z³owieszcze skojarzenia od jego nazwy ³aciñskiej: locus calvariae, miejsce czaszki.

Po Zmartwychwstaniu Pana, fakt, ¿e chrze¶cijanie czêsto przychodzili do owego smutnego miejsca, by przyklêkn±æ na ziemi zroszonej krwi± Chrystusa i pomodliæ siê przy zag³êbieniu po postawionym Krzy¿u, wprawia³ bez w±tpienia miasto w zadziwienie. Chrze¶cijanie udawali siê te¿ do miejsca grobu, by poca³unkiem uczciæ ska³ê, w której zosta³o z³o¿one martwe cia³o Jezusa.

Bardzo prawdopodobne jest, ¿e zwyczaj ten musia³ zostaæ przerwany w niektórych epokach odu prze¶ladowañ i innych przyczyn, jak zburzenie Jerozolimy w roku 70 naszej ery.

W II wieku jednak musia³ byæ zachowywany, gdy¿ cesarz Adrian (117-138) rozkaza³ wype³niæ ziemi± depresjê oddzielaj±c± Golgotê od ¦wiêtego Grobu i na tak powsta³ej p³aszczy¼nie wybudowaæ dwie ¶wi±tynie: jedn± nad Grobem, po¶wiêcon± Jowiszowi, i drug± po¶wiêcon± Wenerze, na szczycie Golgoty. Wiadomo, ¿e Adrian by³ bardzo wrogo nastawiony wobec chrze¶cijañstwa pod koniec swojego ¿ycia i jest prawie pewne, ¿e wybudowanie tych ¶wi±tyñ mia³o na celu starcie na zawsze ziemskich ¶ladów Odkupienia.

Pierwsi historycy Ko¶cio³a komentowali, nie bez pewnej ironii, paradoksalny efekt, jaki z biegiem czasu mia³y zabiegi pogan. „Biedni ludzie! – mówi³ Euzebiusz z Cezarei – My¶leli, ¿e mo¿na bêdzie ukryæ przed rodzajem ludzkim blask s³oñca , które wznios³o siê nad ¶wiatem! Jeszcze nie rozumieli, ¿e niemo¿liwe jest schowaæ pod ziemi± Tego, który odniós³ ju¿ zwyciêstwo nad ¶mierci±. Faktycznie w IV wieku, kiedy Ko¶ció³ w koñcu zacz±³ cieszyæ siê wolno¶ci±, obie ¶wi±tynie pogañskie pozwoli³y zlokalizowaæ bezb³êdnie ¦wiête Miejsca: wystarczy³o zburzyæ je i wydr±¿yæ ziemiê, by odnale¼æ ¦wiêty Grób i szczyt Kalwarii.

Relikwie Męki
Relikwie Męki
Znalezienie ¦wiêtego Krzy¿a

Wielk± rzeczniczk± odkrycia Miejsc Mêki by³a Cesarzowa ¶w. Helena, która w roku 326 odby³a podró¿ do Ziemi ¦wiêtej. Matka Konstantyna by³a ju¿ wtedy w podesz³ym wieku – musia³a dochodziæ do osiemdziesiêciu lat – jednak nie chcia³a umrzeæ nie pomodliwszy siê na ziemi, na której Pan ¿y³, umar³ i zmartwychwsta³.

Mamy ma³o danych co do m³odo¶ci Heleny. Prawdopodobnie urodzi³a siê w Bytynii i by³a skromnego pochodzenia. Wed³ug ¶w. Ambro¿ego by³a stabularia, to znaczy pokojówk± lub s³u¿±c± w zaje¼dzie, zanim wysz³a za m±¿ za Konstancjusza Chlorusa w roku 273. Z tego zwi±zku po roku urodzi³ siê Konstantyn. Konstancjusz by³ ambitnym oficerem wojska rzymskiego, który w 293 roku osi±gn±³ godno¶æ Cezara.
W tym samym roku oddali³ swoj± ma³¿onkê, która nie mia³a szlachetnej krwi, i Helena pozosta³a w cieniu a¿ do 306r., gdy jej syn Konstantyn nada³ jej tytu³ Cesarzowej. W tym czasie Helena ju¿ by³a chrze¶cijank± i pos³u¿y³a siê swoj± uprzywilejowan± pozycj±, by czyniæ dobro, praktykuj±c mi³o¶æ wobec potrzebuj±cych oraz rozpowszechniaj±c godno¶æ kultu.

Tak bardzo b³yszcza³a swoj± wiar± i pobo¿no¶ci±, ¿e ¶w. Ambro¿y nie zawaha³ siê sformu³owaæ wobec niej pochwa³ê, mówi±c: To wielka kobieta, która ofiarowa³a cesarzowi du¿o wiêcej, ni¿ od niego otrzyma³a

Jej podró¿y do Ziemi ¦wiêtej zawdziêczamy budowê pierwszych bazylik Narodzenia w Betlejem i Wniebowst±pienia na Górze Oliwnej. Je¶li za¶ chodzi o Golgotê, kiedy Helena przyby³a do Jerozolimy, akurat zosta³y zburzone ¶wi±tynie pogañskie. Cesarzowa mog³a zatem spe³niæ swoje marzenie, by uklêkn±æ na ziemi, na której nasz Zbawiciel zosta³ wzniesiony na Krzy¿u oraz, by móc modliæ siê przy skale ¦wiêtego Grobu. Jednak¿e ju¿ tam nie uszed³ jej uwadze fakt, ¿e nie znaleziono jeszcze najwa¿niejszej relikwii.

¦w. Ambro¿y bardzo ¿ywo opisuje j±, id±c± po¶ród ruin ¶wi±tyñ rzymskich w towarzystwie ¿o³nierzy i robotników, zadaj±c sobie pytanie: Oto miejsce bitwy: ale gdzie jest zwyciêskie trofeum? Ja jestem na tronie a Krzy¿ Pana zagrzebany w prochu? Ja otoczona z³otem a tryumf Chrystusa w¶ród ruin? (...) Widzê, diable, ¿e zrobi³e¶ wszystko, co mo¿liwe, by pogrzebaæ szpadê, która ciê unicestwi³a.

Nowe wykopaliska, która Cesarzowa rozkaza³a wykonaæ, zaowocowa³y, kiedy przekopuj±c ziemiê w pobli¿u Golgoty, znaleziono trzy krzy¿e oraz tabliczkê, na której zosta³o napisane w jêzyku hebrajskim, greckim i ³aciñskim: Jezus z Nazaretu, Król ¯ydowski. W ten sposób dokonano odkrycia – po ³acinie inventio: doj¶æ do czego¶, znale¼æ – ¦wiêtego Krzy¿a Pana Jezusa, który przetrwa³ ukryty trzy wieki. ¦wiêta Cesarzowa pozostawi³a wiêksz± czê¶æ relikwii w Jerozolimie, lecz zabra³a ze sob± do Rzymu trzy czê¶ci Vera Crux – krzy¿a Pana Jezusa, tytu³ skazania, jeden gwó¼d¼ i parê cierni z korony, któr± oprawcy na³o¿yli Jezusowi. Poleci³a przewie¼æ te¿ du¿± ilo¶æ ziemi z Golgoty oraz kamienne stopnie schodów, które Pan przeby³ cztery razy w dniu swojej Mêki, by stan±æ przed Pi³atem w Pretorium.

Relikwiarz z "Titulus Crucis"
Relikwiarz z "Titulus Crucis"
Bazylika „Sancta Hierusalem”

Istniej± liczne dokumenty z IV i V wieku, opisuj±ce, ¿e od wizyty ¶w. Heleny, chrze¶cijanie czcili relikwie Mêki, które pozosta³y w Jerozolimie. ¦wiadczy o tym Euzebiusz i Rufinus, ¿e z ca³ego Wschodu przybywano wtedy, by wzi±æ udzia³ w uroczysto¶ciach ku czci Krzy¿a.

W czasie powrotu Cesarzowej drog± morsk± z Jerozolimy do Rzymu, rozpêta³a siê silna burza. Statek walczy³ z falami i by³ o krok od zatoniêcia, gdy ¶w. Helena przywi±za³a do liny wieziony przez ni± ¦wiêty Gwó¼d¼ i zrzuci³a go za burtê. Kiedy dotkn±³ wody, morze natychmiast uspokoi³o siê.

Gwó¼d¼, trzy czê¶ci Krzy¿a i INRI, zosta³y pobo¿nie schowane przez ¶w. Helenê w jej cesarskiej rezydencji: pa³acu Sesoriañskim. Po kilku latach, prawdopodobnie po ¶mierci matki, Konstantyn zechcia³, by pobudowano tam bazylikê, która zosta³a nazwana tak jak pa³ac Bazylik± Sesoriañsk±. Jednak by³a te¿ nazywana Sancta Hierusalem.
Jako symbolicznego fundamentu tej budowli u¿yto ziemi z Golgoty, któr± Cesarzowa przywioz³a z Palestyny. Tam bezcenne czê¶ci Krzy¿a zosta³y wystawione na widok wiernych w z³otym relikwiarzu ozdobionym szlachetnymi kamieniami.

Z pierwszej bazyliki konstantyñskiej zachowa³y siê jedynie niektóre fragmenty ¶cian zewnêtrznych. Na jej miejscu pobudowano bowiem inn± w XII wieku, a ta natomiast zosta³a zast±piona przez ¶wi±tyniê w stylu pó¼nego baroku, zakoñczon± w 1744 roku. To j± mo¿na aktualnie podziwiaæ. Pomimo powy¿szych zmian architektonicznych oraz innych wydarzeñ historycznych, jak inwazje na Rzym, ca³y zbiór dokumentów ¶wiadczy, ¿e relikwie czczone w obecnej bazylice s± te same, które przywioz³a ¶w. Helena z Ziemi ¦wiêtej.

Jest ca³kowicie naturalne, ¿e miejsce to zamieni³o siê od razu w cel pobo¿no¶ci chrze¶cijañskiego ludu. Bardzo szybko zaczêto odprawiaæ tam liturgiê Wielkiego Pi±tku. A¿ do XIV wieku, Papie¿ osobi¶cie, boso, przewodniczy³ procesji, która sz³a od Bazyliki Laterañskiej do Bazyliki ¦wiêtego Krzy¿a, by uwielbiæ vexillum crucis, sztandar Krzy¿a, sztandar zbawienia.

Relikwiarz z cierniami z korony
Relikwiarz z cierniami z korony
4 sierpnia 1946 roku

¦w. Josemaría uda³ siê do Bazyliki ¦wiêtego Krzy¿a Jerozolimskiego 4 sierpnia 1946 roku. Przebywa³ w Rzymie dopiero 2 miesi±ce, od 23 czerwca. Od swojego przybycia do Wiecznego Miasta pracowa³ intensywnie w upale owego lata i pomimo dolegliwo¶ci cukrzycy, nad przygotowaniem dokumentów, które mia³ z³o¿yæ, by uzyskaæ Decretum Laudis. Krok ten oznacza³ aprobatê Dzie³a jako instytucji z prawem papieskim o charakterze powszechnym. ¦wiêtemu Josemarii zale¿a³o na tej aprobacie, która u³atwi³aby rozwój pracy apostolskiej Opus Dei, dlatego bardzo siê stara³, by skróciæ czas przygotowañ.

4 sierpnia, kwadrans przed siedemnast±, Kardyna³ Prefekt odpowiedniej Dykasterii, mia³ spotkanie z ksiêdzem Álavro del Portillo na temat terminu przedstawienia dokumentów. To wtedy Za³o¿yciel Opus Dei zdecydowa³ spêdziæ niedzielne popo³udnie modl±c siê w Bazylice ¦wiêtego Krzy¿a Jerozolimskiego, podczas gdy ksi±dz Álvaro rozmawia³ z Kardyna³em.
£atwo wyobraziæ sobie, jak musia³a wygl±daæ modlitwa ¶w. Josemarii owego popo³udnia: z ufn± pro¶b±, pe³na wiary a jednocze¶nie akceptuj±ca Wolê Bo¿±. Przy relikwiach Mêki z pewno¶ci± my¶la³ znowu, ¿e znale¼æ na drodze Krzy¿ Jezusa Chrystusa, to znak, ¿e idziemy Jego ¶ladami.

Ostatecznie Decretum laudis zosta³o przyznane przez Stolicê ¦wiêt± ponad sze¶æ miesiêcy pó¼niej, 24 lutego 1947 roku. Choæ takie opó¼nienie by³o powodem przykro¶ci dla Za³o¿yciela Opus Dei, przyj±³ je nie trac±c pokoju, jako okazjê przylgniêcia do Krzy¿a. Tak± postawê przekaza³ swoim dzieciom:

Zawsze pogodni i zachêceni wobec przeciwno¶ci, kiedy siê pojawi±. Wobec tego, co ludzie nazywaj± niepowodzeniami. Sukces lub niepowodzenie polega na ¿yciu wewnêtrznym. Sukces polega na ufnym przyjêciu Krzy¿a Chrystusowego, na wyci±gniêciu otwartych ramion, bo dla Jezusa, jak i dla nas, Krzy¿ jest tronem, jest wyniesieniem mi³o¶ci, jest szczytem zbawczej skuteczno¶ci, by prowadziæ dusze do Boga. Prowadziæ naszym ¶wieckim sposobem: przez obecno¶æ, przyja¼ñ, pracê, s³owo, naukê, modlitwê i umartwienie.